Dzień 9 2010-06-23 09:54:00
|
9 dzień – 20 czerwca 2010
Niestety nadszedł ten dzień - musimy wracać. 450 km do domu pokonaliśmy bez żadnych większych przeszkód. Na pewno tę podróż będziemy długo wspominać. Nadszedł czas na refleksje, analizę i naukę na przyszłość. Zdobyliśmy mnóstwo cennych doświadczeń odnośnie organizacji takiego wyjazdu, sposobu organizowania noclegu, żywienia się, jak również zdobyliśmy dużo doświadczeń dotyczących tego, jak bardzo skomplikowana jest natura ludzka. Dowiedzieliśmy się jak dużo jest jeszcze miejsc, które warto byłoby odwiedzić, zobaczyć, dotknąć, ale to temat na kolejną wyprawę...
|
 |
Dzień 8 Justyna Świderska - ESKA Tarnów 2010-06-23 09:51:00
|
8 dzień – 19 czerwca 2010
Wstaliśmy bardzo wcześnie z nadzieją na to, że uda nam się piękna pogoda i spędzimy jeszcze trochę godzin na plaży na słońcu. Jednak jak się okazało słońce zginęło gdzieś za chmurami i niestety podjęliśmy decyzję, że wybieramy się w dalszą podróż.
Koło godziny 12.00 wyjechaliśmy w stronę południa Polski. Zatrzymaliśmy się w Toruniu na nocleg. Toruń co niektórych zauroczył swoim pięknym starym miastem i rynkiem. Tak nam się tam spodobało, że na pewno jeszcze tam wrócimy!
|
  |
|
|
 |
Dzień 7 Justyna Świderska - ESKA Tarnów 2010-06-19 10:59:00
|
7 dzień - 18 czerwca 2010
Dotarliśmy nad Polskie morze - mierzeja Wiślana w Krynicy Morskiej.
Cały dzień leniuchowaliśmy na plaży. Mimo zimnej wody niektórzy się zamoczyli. Parę osób chciało wypłynąć do Szwecji pontonem niestety prąd ich zniósł z powrotem. Miasteczko malutkie, ale pełne atrakcji - skorzystaliśmy z kolejki górskiej w Wesołym Miasteczku. Nawet tacy motocykliści twardziele jak Stefan mieli serca w skarpecie.
Wieczorem szum fal ukołysał nas do snu."
|
  |
|
|
 |
Dzień 6 Justyna Świderska - ESKA Tarnów 2010-06-19 10:57:00
|
6 dzień - 17 czerwca 2010
Poranna pobudka, niezbyt prosta, lecz zgodnie z umową musieliśmy być gotowi na 10.00 by wyruszyć w naszą dalsza podróż. Błękitne niebo, z delikatnymi obłokami dodało nam troszkę mocy. Po pozbieraniu naszych bagaży i posprzątaniu domków, zgodnie z planem wyruszyliśmy dalej do Malborka. Podróż ta nie była zbyt długa, lecz podczas niej otaczały nas piękne Mazurskie krajobrazy.
Na miejsce dotarliśmy około południa. Po rozbiciu namiotów ruszyliśmy na zwiedzanie zamków. Niestety ze względu na późną porę zobaczyliśmy tylko jego część. Zamek i tak nas urzekł. Jego ogrom i potęga do dzisiaj robi naprawdę duże wrażenie. Niektórzy z nas poszli jeszcze na spektakl nocny na zamku.
|
  |
|
|
 |
Dzień 5 Justyna Świderska - ESKA Tarnów 2010-06-19 10:48:00
|
5 dzień - 16 czerwca 2010
Po śniadanku Mariusz i Ania postanowili nam pokazać miejscową atrakcję mosty w Stańczykach. Po zwiedzaniu pojechaliśmy na granicę rosyjską za Gołdapią po czym znienacka zabrakło nam paliwa w "czołgu" (czyli w samochodzie).
Krystian z Mariuszem ruszyli na połowy, przywieźli baniaczek paliwa. Na stacji napotkali bardzo sympatycznego Rosjanina, który opowiedział nam historię swojego życia. Po powrocie do "czołgu" uruchomiliśmy pojazd i pojechaliśmy w dalszą drogę do domków.
|
  |
|
|
 |
Dzień 4 Justyna Świderska - ESKA Tarnów 2010-06-18 09:23:00
|
4 dzień - 15 czerwca 2010
"Na lekkim wzmocnieniu, z samego rana, bez śniadania, szukaliśmy nowego spania. Niedaleko w Malinówce, spotkaliśmy piękna leśniczówkę. Wzięliśmy tam dwa domeczki, niedaleko małej łódeczki. Potem poszliśmy na molo, by potańczyć disco polo. Potem wskoczyliśmy do wody, by zaznać troszkę ochłody. A gdy się zrobiło zimno, trzeba było wracać szybko, łyk gorzałki na rozgrzanie i czas czekać na Przemka grillowanie. Krystian na harmonii grał, w rytm naszych zmarzniętych ciał. A gdy ciemno się zrobiło i wszystkich nas znużyło i do spania nas prosiło. Co niektórzy tak chrapali no i innym spać nie dali. Lecz i tak wszyscy szybko pousypiali."
|
  |
|
|
 |
Dzień 3 Justyna Świderska - ESKA Tarnów 2010-06-18 09:19:00
|
3 dzień -14 czerwca 2010
Nowy dzień. 325 km, to był nasz cel - pomimo zmarzniętych pewnych części ciała, udało nam się!!! Pogoda dała nam w kość. Ełk przywitał nas pochmurnie, lecz w naszych myślach klarowało się miejsce docelowe, które było już w zasięgu ręki.
Mariusz i Ania - nowi koledzy, dojechali z nami do nowej przystani. Pierwszy nocleg niezbyt udany, lecz dzięki dobrej imprezie, dobrze przespany. Nie przeszkadzały nam nawet mrówki i brak ciepłej wody. Ceny nam się podobały, co godzinę - wzrastały.
W tym też miejscu chcemy pozdrowić właściciela pensjonatu "KOROL". SERDECZNIE PANA POZDRAWIAMY!!!
|
  |
|
|
 |
Dzień 2 Justyna Świderska - ESKA Tarnów 2010-06-18 09:17:00
|
2 dzień - 13 czerwca 2010 Godz. 11.00
Sobotni wieczór upłynął bardzo szybko. Koło godziny 23.00 wszyscy poszliśmy spać - odczuwamy jeszcze skutki zmęczenia pracą i obowiązkami, dopiero za jakiś czas zrelaksujemy się, w pełni skorzystamy z wakacji i uroków odwiedzanych miejsc.
Noc okazała się bardzo zaskakującą, obudziła nas wichura, deszcz i burza. Ponieważ motory oraz auto mieliśmy ustawione pod drzewami musieliśmy je o północy przestawiać w jakieś bezpieczniejsze miejsce - najedliśmy się trochę strachu. W panice zbieraliśmy wywieszone ręczniki i bieliznę. Ta pogoda nie przeszkodziła jednak osobom obok imprezować do wczesnych godzinych porannych - uroki spania na campingu.
Mimo wszystko jesteśmy nastawieni bardzo pozytywnie. Teraz czas na Mazury! Mamy nadzieję, że tam pogoda nam dopiszę.
|
  |
|
|
 |
Dzień 1 Justyna Świderska - ESKA Tarnów 2010-06-13 22:21:00
|
O 8 rano zebraliśmy się w wyznaczonym miejscu, żeby wyruszyć w podróż. Po szybkiej organizacji wyjechaliśmy w kierunku Rzeszowa.
Po przejechaniu 60 km mieliśmy pierwszy przystanek w Sędziszowie Małopolskim. Tam dołączył do nas nasz kolega Tomek na Kawasaki. Jest to pierwsza osoba zwerbowana przez naszą stronę internetową. Po krótkim przywitaniu się, wyruszyliśmy w dalszą drogę.
O 13.35 osiągnęliśmy zamierzony cel, czyli dotarliśmy nad Zalew Zemborzycki w okolicach Lublina. Po rozpakowaniu się i rozłożeniu namiotów postanowiliśmy sprawdzić temperaturę wody w zalewie. Woda była wilgotna i ciepła, przyniosła duże ochłodzenie po ciężkiej podróży. W planach na ten wieczór mamy jeszcze zorganizowanie grilla. Zważywszy na to, że jutro mamy do przejechania najdłuższy odcinek trasy musimy wcześnie wstać.

|
  |
|
|
 |
Na motocyklach dookoła Polski - MOTOWYPRAWA 2010. Justyna Świderska - ESKA Tarnów 2010-06-11 14:46:00
|
Motowyprawa 2010
Grupa zapalonych motocyklistów z Tarnowa i okolic, którzy każdą wolną chwilę poświęcają realizacji swojej pasji czyli jeżdżeniu na motocyklu, wyruszają na wyprawę dookoła Polski. W czasie tej 8-dniowej podróży chcą zwiedzić miejsca, które niektórym kojarzą się z dzieciństwem, m.in. Mazury, wybrzeże. Będą zwiedzać zabytki związane z ważnymi dziejami w historii Polski.
Patronat nad wyprawą objął portal InterMAKS oraz Radio ESKA Tarnów.
Uczestnicy wyruszą w sobotę - 12 czerwca 2010 - o godz. 8.00. Wcześniej znaleźli chwilę, by opowiedzieć nam o wyprawie i swojej motocyklowej pasji. W studiu gościli: inicjator i organizator wyprawy - Jacek Uznański, oraz Magdalena Uznańska, Kinga Łakoma i Krystian Kaczmarczyk.
Więcej o motowyprawie znajdziesz TUTAJ

|
  |
|
|
 |