Policjanci z Bochni szukają złodzieja, który odjechał tym samochodem sprzed pływalni. Mężczyzna nie musiał się włamywać. Sposobem zdobył kluczyki, a także dokumenty pojazdu. Sprawca kradzieży prawdopodobnie wcześniej obserwował osoby podjeżdżające na parking przed pływalnią.
Gdy upatrzył sobie ofiarę wszedł za nią na basen i podobnie jak ona zakupił bilet. Gdy nic nie podejrzewający właściciel audi pływał, złodziej zgłosił obsłudze, że przypadkowo zatrzasnął rzeczy w swojej szafce. – Szafki po wielu poprzednich włamaniach zostały wyposażone w system elektronicznego zabezpieczenia i otwierane są za pomocą breloczków chipowych. Po wprowadzeniu tego systemu bardzo często się zdarzało, że klienci zatrzaskiwali sobie przyniesione rzeczy razem z otwierającym drzwiczki chipem – wyjaśnia Andrzej Świtalski z KPP w Bochni.
Obsługa może otworzyć wówczas wszystkie szafki na kilka sekund. Skorzystał z tego sprytny złodziej i z szafki właściciela audi zabrał klucze, dokumenty oraz pieniądze. Nie wzbudzając podejrzenia spokojnie opuścił pływalnię i odjechał samochodem. Po złodzieju pozostał jedynie zapis monitoringu.
|