Studio Masażu i Rehabilitacji AXON
Radio ESKA
interMAKS
Kalina Janowska - uratuj mnie!
   czwartek 09 września 2010 roku. Imieniny: Aldony, Jakuba, Sergiusza
Szukaj w serwisie
Zaloguj 
KĄCIK MALUCHA 
STREFA KOBIET 
Muzyka 
AKADEMIA DŹWIĘKU
KLUBY
Scena Młodych
Osobowości
Biblioteka fana
Fabryka Muzy
ESKAdra 98,1
Rekomendacje
Aktualności 
PRACA
kontrApunkt
Pogoda
Drogi regionu
Kalendarium
Kronika policyjna
TEMI
Kultura 
Kalendarz imprez
MŁODY poleca...
Alfabet polski 2
Lato w mieście 2010
Powódź 1934
Alfabet Tarnowski
Galeria humoru
Warto czytać
Dziennik Maczo Grande
ROZRYWKA
Sport 
ESKA Speedway News
Karpacki Wyścig Kurierów 2010
Motowyprawa 2010
ESKA Drive
Karting
Agroturystyka
Galerie 
KARTKI ELEKTRONICZNE 
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl
Sonda
Zobacz wyniki   
Newsletter
Copyright SystemArt
 Strona główna / Kultura / Dziennik Maczo Grande
 Kolekcja

Laski to dziwne są jakieś. Nie rozumieją oczywistych spraw. Jak same robią coś nieracjonalnego, to nie uważają, że muszą się tłumaczyć. Ale jak facet robi coś dla siebie, to od razu bezsensownie traci kasę.

Zatęskniłem ostatnio do lat dzieciństwa. Postanowiłem rozpocząć kolekcjonowanie modeli starych samochodów. Czysta przyjemność – nic więcej. Niewielkie w sumie pieniądze, a jaka frajda!
I pobawić się można, gdy nikt nie patrzy. Słowem – wypas.

- Głupi jesteś chyba, że chcesz mi kłaść tą beznadzieją „chińszczyznę” w salonie – Marylka sceptycznie oceniła mój pomysł położenia syrenki bosto, żiguli i wartburga w centralnym miejscu naszego głównego pomieszczenia.
- Ależ kochanie – argumentowałem – zobacz jak są dokładnie wykonane.

Marylka nie wyrażała żadnego zainteresowania chromowanymi wykończeniami niewielkich modeli.
- Misiaczku to dziecinada – skomentowała
- Zobaczysz, jak Maciek przyjdzie od razu będzie chciał mieć takie same auta – starałem się bronić, wywołując do tablicy obiektywny autorytet.
- Maciek? Nie rozśmieszaj mnie. Zdziecinniały chłopaczek. Zero mężczyzny – Marylka nie dała się przekonać. - Zresztą nie ma o czym mówić – ciągnęła dalej – to tylko i wyłącznie strata pieniędzy – dodała.
- Podobnie jak Twoje kupowanie butów – wyrwało mi się.

Jak się okazało niepotrzebnie. I głupio. Nie dość, że nie mam już kolekcji – wylądowała na środku ulicy przed domem, pokonując zaskakującym lobem uchylone okno, to jeszcze Marylka znów się do mnie odzywa.

Ostatnie słowa rzuciła dwa dni temu, zaraz po rzuceniu mojej kolekcji.
- Ty nic nie rozumiesz…

Pewnie nie. Ale Syrenki Bosto szkoda. Piękna była. W kolorze świeżej jajecznicy…


Maczo Grande

Radio Taxi Partner
 Komentarze: Dodaj komentarz 
Dziennik Maczo Grande
Archiwum

Stacje Bazowe Telefonii KomĂłrkowej w Tarnowie